czwartek, 19 lutego 2015

Pochowana za życia

            Dawno nic nie pisałam, przepraszam, ale właśnie jesteśmy po remoncie i nie było czasu. Przygotowałam dla was dosyć przerażającą historię na dobranoc. Kolejny powrót do przeszłości.
            Idzie sobie Ewcia wraz ze znajomymi przez cmentarz. Była zima. Wszędzie było mokro. Nagle, całkowicie niespodziewanie wpadła do wykopanej w ziemi dziurze. A musicie wiedzieć, że ta dziura była prawie pełna wody. Oprócz tego, była ona przygotowana na grób. No i dość głęboka. Ale oczywiście nie martwcie się, Ewcia się wydostała, a teraz gdy odwiedza cmentarz to uważa na każdą nawet najmniejszą dziurę :)
       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz